WYWIADY
[strona główna]
[wywiady]
[galeria]
[dyskografia]
[MP3]
[teksty]
[napisz]
"Fun TV"
- Wyobraźmy sobie, że się nie znamy. Kim więc jesteś, Alizée?
- Mam 16 lat, pochodzę z Korsyki i jestem taka jak wszystkie inne dziewczyny w tym wieku!
- To znaczy...
- Lubię robić zakupy i spacerować z przyjaciółkami. Jedyna różnica jest taka, że jestem piosenkarką!
- No właśnie, jaka jest różnica między byciem piosenkarką a dziewczyną taką jak inne?
- Różnica polega na tym, że jestem piosenkarką, ale tak naprawdę pracuję. Inni chodzą na kursy śpiewania dla przyjemności, a dla mnie jest to praca.
- Na czym polega w skrócie zawód piosenkarki?
- Na pracy nad swoim głosem, wizerunkiem, karierą i wieloma innymi sprawami. Najgorsze jest to, że wymaga to czasu. Trzeba się starać aby to wszystko wypracować.
- Nad czym wolisz pracować? Nad głosem czy wizerunkiem?
- Lubię pracować nad wszystkim w takim samym stopniu. Oczywiście jak zawsze są małe trudności i trzeba iść na ustępstwa. Ale najbardziej lubię śpiewać przed publicznością.
- Gdzie śpiewałaś przed występami przed publicznością?
- Śpiewałam w mojej szkole tańca podczas kursów. Na koniec każdego roku wystawialiśmy spektakl dla rodziców uczniów.
- Czy możesz nam powiedzieć, jak tam trafiłaś?
- Tańczę o czwartego roku życia, to moja pierwsza pasja. Trzy lata temu moja szkoła tańca przekształciła się w szkołę teatralną, więc zapisałam się na zajęcia teatralne i śpiewu. Niedawno, w listopadzie 1999 roku, program "Graines de Star" przyjechał do Ajaccio aby zrobić casting. Zapisałam się na śpiew i taniec, ale nie zostałam wybrana w kategorii tańca (śmieje się). Zostałam wybrana ze względu na śpiew. Wygrałam pierwszy program, w następnym byłam druga. Trochę później byłam w Paryżu na castingu do piosenki. Wysłałam więc moją kasetę z "Graines de Star" i zostałam wybrana na próbę w studio, ale nie wiedziałam, że była ona organizowana przez Laurent Boutonnat i Mylene Farmer. Byli oni zadowoleni z moich prób, więc zostałam przyjęta i nagrałam singiel. Tak po prostu!
- Czy możesz nam opowiedzieć o swojej historii z rysunkiem?
- W wieku 10 lat wzięłam udział w konkursie rysowania, gdzie trzeba było pokolorować na kartce papieru kabinę samolotu i zostałam wybrana. Mój rysunek został wykonany w "prawdziwym" samolocie i wygrałam podróż do wybranego miejsca, razem z rodzicami i młodszym bratem. Wybrałam Malediwy.
- Czy uważasz, że masz szczęscie?
- Nie, nie uważam, ale jestem tego pewna! (śmieje się) Zawsze miałam szczęście, zawsze kiedy czegoś chciałam, dostawałam to. Moim zdaniem więc urodziłam się pod szczęśliwą gwiazdą.
- Czy myślisz, że twoje przyjaciółki, mając 16 lat, są tak samo zdecydowane, jak ty?
- To zależy, ponieważ każdy ma inne zainteresowania. Uważam, że jeżeli koniecznie chcą zostać na przykład skrzypaczkami, zrobią wszystko aby to osiągnąć, ponieważ jest to ich pasja.
- Czym różni się życie w Ajaccio i to, które prowadzisz teraz?
- Różnica jest taka, że w mieście nie byłam wcześniej zatrzymywana co 5 minut, każdy dzień był zwyczajny. Każdego dnia szłam do szkoły o 7 i wracałam o 18. Od tamtej pory wszystko się zmieniło. Nie spotykam się już z przyjaciółkami, wyleguję się w łóżku każdego ranka, a ludzie zatrzymują mnie co 5 minut na ulicy.
- Kiedy wracasz do Ajaccio, ludzie widzą cię jako Korsykankę której się powiodło, czy Alizée którą wszyscy znają?
- Jako Alizée, Korsykankę którą wszyscy znają! Większość ludzi mówi mi, że godnie reprezentuję Korsykę i udowadniam, że na Korsyce jest wiele wspaniałych rzeczy i talentów.
- Czy nadal uczysz się odkąd przerwałaś naukę w szkole?
- Próbuję! To bardzo ciężkie, ale nigdy nie wiadomo, czy to wszystko się jutro nie skończy.
- W której jesteś klasie?
- W drugiej z fakultetem naukowym!
- Kim chcesz zostać... jeżeli się to nigdy nie skończy?
- Może inżynierem informatyki!
- Zetknęłaś się już z Internetem?
- Surfuję kiedy mam czas.
- Jak namówiłabyś mnie do odwiedzenia swojej strony?
- Ludzie mogą zadawać pytania, co 2 miesiące wybieram 20 i na nie odpowiadam. Jest tam też wiele zdjęć, tapet ...
- A jak wygląda twoja praca?
- Kiedy skończyłam próby, mój śpiew bez wątpienia podobał się. Spędziliśmy dzień w studio śmiejąc się bez przerwy, ponieważ byłam tam po raz pierwszy. Mylene dała mi wiele rad, na przykład jak ustawić mój głos, ponieważ ma naprawdę doświadczenie. Było naprawdę bardzo dobrze.
- Jak było w studio?
- Dobrze! Zaśpiewałam raz piosenkę tak jak chciałam, a potem wróciliśmy do tego, co nie wyszło, co wyszło dobrze, Mylene robiła to w taki sposób, że nie czułam się nieswojo.
- Kiedy pierwszy raz usłyszałaś swoją piosenkę w radio?
- Za pierwszym razem nie powiedziałam nic swoim koleżankom, zrobiłam im niespodziankę. Było nas razem z przyjaciółmi dwanaścioro, w kawiarni. Spiker powiedział: "A teraz usłyszymy Alizée, która dla nas zaśpiewa "Moi Lolita"... ". Powiedzieli: "Zobacz, ta piosenkarka ma takie samo imię jak ty", a ja odpowiedziałam "A, tak!". Później piosenka się zaczęła i kiedy rozmawialiśmy wszyscy nagle zaczęli słuchać. Ja też, tak jakby śpiewała inna osoba. Ale ponieważ moi koledzy i koleżanki często przychodzili na moje spektakle, znali mój głos. Nie trzymałam ich już więc w niepewności. Wszyscy mnie ściskali, wszystkich przeszedł dreszcz emocji i byli ze mnie naprawdę dumni. Musiałam im potem wszystko opowiedzieć od początku jak to się stało... To był tak naprawdę mój pierwszy wywiad! (śmieje się)
- Czy kiedy oglądałaś klip w telewizji miałaś takie same odczucia, jak kiedy go kręciłaś?
- Tak, ponieważ pamiętałam wszystko, ruchy kamery przypominały mi niektóre rzeczy, widziałam co działo się za kamerą, operatorów... To było bardzo dziwne, ale naprawdę miłe.
- Jeżeli chodzi o kobietę grającą tam twoją matkę, nie było to ciężkie, ponieważ nie była ona zbyt miła w rzeczywistości?
- Właściwie tak. Za każdym razem kiedy na mnie krzyczała, od razu wybuchałam śmiechem... Kiedy indziej mała dziewczynka, która grała moją młodszą siostrę płakała, ponieważ myślała, że kobieta grająca moją matkę naprawdę na mnie krzyczała. (śmieje się)
- Jak odczuwasz swój sukces?
- Było to trudne, mówię sobie, że odniosłam wielki sukces. Było to męczące, ale na szczęście wszyscy mi pomagali. Trasa między Korsyką a Paryżem jest wystarczająco męcząca do przebycia.
- A jak z twoją rodziną?
- Bardzo, bardzo dobrze, wszyscy są bardzo ze mnie dumni, cały czas muszę im wszystko szczegółowo opowiadać. Kogo spotkałam, co i jak robiłam...
- Odkąd masz tą pracę, co lubisz najbardziej?
- Programy telewizyjne. Ponieważ nie mam jeszcze okazji robić koncertów, jest to sposób, aby trochę zaśpiewać. To mi się najbardziej podoba.
- Zetknęłaś się już trochę z publicznością, wolisz więc gdy ludzie klaszczą, wykrzykują twoje imię?
- Kiedy śpiewam zapominam o wszystkim, zachowuję się jakbym była w moim pokoju, jestem zamknięta w sobie. Podoba mi się śpiewanie za każdym razem w inny sposób.
- Widzimy cię jak tańczysz i poruszasz się, czy jest to improwizacja?
- Tak, właściwie podczas kręcenia "Moi Lolita" powiedzieli mi "oddaj się temu, rób tak, jakbyś była na dyskotece...", i zrobiłam to w ten sposób... Z "l'Alizé" było tak samo, wyszło tak, że biegam za bańkami, improwizowałam bardzo...
- Co jest za tobą w klipie "l'Alizé" ?
- To była wielka plansza o wymiarach 10 metrów na 15. Bańki były robione przez specjalistę z cyrku. Były prawdziwe, każdy rodzaj ze specjalnego mydła. Trzeba było ciągle nawilżać powietrze, ponieważ reflektory rozgrzewały je zbyt mocno i nie trzymały się zbyt długo. To była okropna praca!
- Długo to trwało?
- Półtora dnia. Od siódmej do drugiej nad ranem...
- Jakiej muzyki słuchasz, Alizée?
- Wszystkiego, różności francuskich i światowych. Aktualne komedie muzyczne, Ségara, Bruel, Johnny, chociaż ze światowych głównie Madonny...
- Dlaczego?
- Ponieważ mój ojciec był jej fanem, wyrosłam razem z jej piosenkami. Jest trochę moją idolką...
- W związku z twoim sukcesem, kogo znanego poznałaś?
- Gdy byłam mała, pierwszym koncertem który widziałam był koncert Bruel'a. Widziałam go potem podczas "Graines de Star", a teraz znam go dobrze. Widuję go teraz często w telewizji. Spotkałam kiedyś Johnny'ego, ale byłam pod zbyt wielkim wrażeniem i zdołałam tylko powiedzieć mu "dzień dobry", tak bardzo miałam wytrzeszczone oczy.
- Boisz się krytyki?
- Na początku bałam się, ponieważ wiedziałam, że Vanessa Paradis była długo zanudzana przez krytyków, także na ulicy. W końcu nie wszystkie krytyki mogą być pozytywne... Jeśli są negatywne, nie można się nimi przejmować...
- Czytasz brukowce?
- Nie, nie kupuję ich, ale kiedy się do nich dobiorę, tak czytam! Często aby zobaczyć, czy wywiady nie są zniekształcane lub modyfikowane, co dzieje się często... Mówię sobie, że zmarnowałam pół godziny z dziennikarzem, ale nie na poważnie.
- Gdzie słuchasz krytyk ustnych?
- Ludzie mi o nich opowiadają, w radio, w telewizji, ale one nie są nigdy przykre.
- Nie traktujesz ich poważnie?
- Tak, każdy ma swój gust! Mówię sobie, że każdy myśli, co chce i nie można uszczęśliwić wszystkich! Jeżeli zadowalałoby się wszystkich, nie było by zabawy. Myślę, że to ja powinnam zrobić wszystko aby uszczęśliwić tych, którzy mnie nie lubią!
- Co myślisz o Mylene?
- Jeżeli chodzi o jej pracę, to jest w niej wielka. Johnny i Mylene są dla mnie największymi... Jest dla mnie jak matka, dzięki niej jestem tutaj, wszystkie jej rady były dla mnie bardzo dobre. Wszystko, co obiecała spełniło się.
- Czy przygotowywała cię na krytykę?
- Powiedziała mi, żebym się nie martwiła krytyką, że nie trzeba na nią zwracać uwagi...
- Czy jesteś tajemnicza, tak jak ona?
- Tak!
- Co możesz mi powiedzieć w tajemnicy?
- Tak naprawdę nic. Nie odsłaniam mojego życia prywatnego !
- Twoje klipy i piosenki mają czasami podwójny sens, ukryty podtekst...
- To jest właśnie dobre w piosenkach. To, że dzieci mogą je rozumieć w inny sposób niż dorośli. W "Moi Lolita" historia jest prosta... Jest chłopak, który goni później za mną, zarabiam trochę na nim żądając 200 franków aby pójść na dyskotekę... Nic więcej...
- Czy zdarzyło ci się odmówić zaśpiewania czegoś?
- Nie, wszystko co mi zaproponowano było do tej pory w porządku.
- Co myślisz o swoich fanach?
- Myślę, że to właśnie dzięki nim powiodło mi się. Bałam się trochę histerycznych fanów, ale na razie nie ma takich... Jest w porządku! Jestem też dobrze chroniona!
- Myślisz, o byciu prowokującą?
- Może nieświadomie, ale nie!
- Co cię teraz smuci, Alizée?
- W tej chwili nic!
- Co robisz, gdy nie jesteś w studio i w telewizji?
- Sklepy, śpię, i generalnie odpoczywam.
- Jak widzisz swoją przyszłość?
- Jestem bardzo troskliwa, jak wszystkie Korsykanki, więc wolę żyć z dnia na dzień... Wolę przewidywać następny miesiąc, a nie rok!
- Masz jakieś amulety?
- Mnóstwo. Noszę je przy sobie. Inne, które pochodzą od moich przyjaciółek i rodziny wkładam do pudełka i zabieram ze sobą. Często spaceruję z pełną walizką !
- Twój ulubiony kolor?
- Oczywiście różowy!
- Czy czujesz, że korzystasz z popularności młodych dziewczyn?
- Być może wszystko to jest zbiegiem okoliczności. Jak powiedziałam przedtem, najgorsze jest to, że trwa to długo. Mam nadzieję, że nie jestem taka niezwykła...
- Czy odmówiłaś czegoś z tego wszystkiego?
- Scenariuszy filmów... nie jestem jeszcze na to gotowa.
- Czy jesteś tą samą osobą w klipach, co w życiu?
- Tak, tą samą! Próbuję być naturalna.
- Ostatnio dostałaś wiele nagród, jak to jest gdy się dostaje coś takiego?
- Ciepło na sercu. W tym roku miałam ich dużo, to pewne. Wszystkie są w moim pokoju. Pewne jest, że kiedy staje się oko w oko z innymi artystami, którzy zaczynali wcześniej, to jest to bardzo dziwne, ale jestem szczęśliwa i bardzo dumna...
- Gdzie one są w twoim pokoju?
- Na komodzie, razem ze złotymi i platynowymi krążkami. To będzie wkrótce muzeum!
- Jesteś zakochana?
- Tak, ale nie powiem o tym nic więcej. (śmieje się)
- O.K., czy jestem w twoim typie?
- Tak! (śmieje się)
- Znasz Fun TV ?
- Tak, oglądam go cały czas...
- Zobaczymy, jaki program prowadzę?
- Fun Mix, w dodatku ja będę w następnym!
- Podoba ci się to?
- Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ byli przede mną wielcy artyści, tacy jak Eminem, którego bardzo lubię, więc jestem bardzo szczęśliwa!
- Co powiedziałabyś swojej publice?
- Dziękuję za zainteresowanie i wierność, to dzięki wam jestem tutaj! Całuję bardzo mocno!
- Gdzie wyszedł twój album poza Francją?
- W Niemczech, Kanadzie, Holandii, we Włoszech, w Turcji ... może w Wielkiej Brytanii. Podoba mi się podróżowanie...
- Pierwsza rzecz, którą robisz rano?
- Przeciągam się w łóżku...
- Wybierz klip!
- "Stan" Eminema.
- Chciałabyś zostać prezenterką w telewizji?
- Nie! Jestem zbyt nieśmiała!
- Dziękujemy, Alizée.